Wojna domowa – recenzja porównawcza trzech Polskich microbrandów.

Wojna domowa – recenzja porównawcza trzech Polskich microbrandów.

Być może jest to coś na co wielu czekało. Być może nie. Wielu z Was zna moje podejście do Polskich micro brandów. Postanowiłem zrobić jednak podejście do tematu. Mam nadzieję, że rzetelnie i że krótka recenzja porównawcza przypadnie wam do gustu. Ocenę zostawiam wam.

 

Do walki staje trzech zawodników. Balticus, Błonie oraz Vratislavia Conceptum.

 

Na początek chciałbym pogratulować odwagi firmom Balticus oraz Błonie którzy zdecydowali się dostarczyć zegarki do poniższej recenzji. Jeżeli chodzi o zegarek Vratislavi zdobyłem go z drugiej ręki – po prostu było szybciej i wygodniej (podziękowania dla grupowego kolegi Damiana Ziąbera).

 

Dlaczego recenzja porównawcza? Z kilku powodów. Po pierwsze – myślę, że wiele osób taka forma zaciekawi, tym bardziej, iż często wybierając zegarek polskiej firmy wybór pada na jeden z tych. Po drugie – a w sumie powinno być po pierwsze, chciałem możliwie jak najbardziej obiektywnie ocenić zegarki. Nie sugerując się swoimi uprzedzeniami. Zegarki będę oceniać w kilku kategoriach. W każdej z nich będę przyznawał pkt (max 4). Oczywiście na sam koniec nie mógłbym sobie nie pozwolić na subiektywne podsumowanie wyników 🙂

Zaczynajmy.


Koperta


Balticus – prosta stalowa koperta, z delikatną fakturą szczotkowania na górnej części uszu. 41mm szerokości, niespełna 11mm grubości, szerokość uszu wynosi 20mm. Niestety producent nie podaję długości zegarka. W mojej ocenie uszy jednak są nieco za krótkie co sprawia, że proporcje są nieco zaburzone. Na plus zasługuje wykończenie dekla z “negatywnym” grawerem. Sygnowana koronka z logiem Balticusa również jak na tą klasę zegarka jest dobrze wykonana i nie budzi wątpliwości. Liczba pkt 2/4.

 

 

Błonie – tutaj zaskoczenie, koperta z początku wydaje się nieco nudna, ale wystarczy spojrzeć na jej profil oraz dolną cześć na myśl przywodzi Longinesa Grand Classique czy Junghans Max Bill Chronoscope. Wymiary zegarka zbliżone do poprzednika i podobnie jak u niego za duża średnica koperty (40mm) zaburza proporcje oraz zdecydowanie większa grubość w stosunku do konkurentów. Jak wiadomo Dukat wzorowany jest na starym modelu zegarka z fabryki w Błoniu – w mojej ocenie powinni wrócić do starych wzorców. Wykończenie koperty – całość jest szczotkowana co ciekawie gra z klasyczną tarczą i wizualnie dodaję nowocześności projektowi. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że tzw. rysa jest nieco za duża. Drobniejsza faktura byłaby zdecydowanie in plus. Dużym minusem, jest mała nie poręczna koronka w dodatku umieszczona w dolnej części koperty co zwyczajnie brzydko wygląda. Minusy nieco zrównoważone są autorskim designem raczej nie spotykanym wbrew pozorom. Liczba pkt 3/4.

 

 

Vratislavia – zdecydowanie najlepsze proporcje. 40mm szerokości oraz 51mm od ucha do ucha. Bardzo dobrze wyważone proporcje. Długie wygięte uszy komfortowo układają się na nadgarstku. Sama koperta jest chyba najprostsza ze wszystkich co jest zdecydowanym plusem biorąc pod uwagę stylistykę zegarka. Liczba pkt 3/4.

 

 

Tarcza

 

Balticus – pierwsze skojarzenie – Bambino. Sama tarcza w mojej ocenie jest zbyt bogata, z drugiej strony najbardziej uniwersalna ze wszystkich (połączenie zegarka garniturowego i field watcha), ale jednocześnie brak jej kontrastu i moim zdaniem jest najmniej czytelna. Na plus to szlif słoneczny na tarczy niestety to między innymi za jego sprawą tarcza jest mniej czytelna z uwagi na refleksy. Okno daty gubi się nieco na tarczy co moim zdaniem jest plusem. Nie zaburza geometrii w znaczący sposób, co jest zdecydowanym plusem. Liczba pkt 1/4.

 

 

 

Błonie – klasyczna, prosta, emaliowana tarcza z nakładanymi indeksami – tutaj muszę zwrócić waszą uwagą na fakt, że zegarek z Błonia i z nad Bałtyku w zasadzią posiadają identyczne indeksy 😉 Sama emalia sprawia wrażenie pół przezroczystej – prawdę mówiąc nie umiem się ustosunkować do tego. Sama emalia jest raczej satynowa dzięki czemu czytelność jest wyższa niż w zegarku Balticusa.Dwie rzeczy które zdecyownie psują mi odbiór tarczy to za gruby krój czcionki (logo) oraz za małe okno datownika. Najlepiej jakby w ogóle go nie było. Liczba pkt 2/4.

 

 

 

Vratislavia – no tutaj dzieje się magia. Prosty bauhausowy design, piękny niebieski odcień z delikatnym gradientem i szlifem słonecznym. Tarcza z uwagi na ciemny kolor jest zdecydowanie najbardziej czytelna. Na uwagę również zasługuje wykończenie indeksów – zdecydowanie faworyt w tym zestawieniu. Dużym plusem jest nietypowo umieszczone logo na godzinie szóstej. Bez kompleksów. Design mówi sam za siebie. Niestety jest jeden olbrzymi minus. Okno daty w dodatku kontrastujące z tarczą zdecydowanie minus! Liczba pkt 3/4.  

 

 

Mechanizm

 

Balticus Volans napędzany jest mechanizmem Miyoty cal. 9015. 24 kamieniowy automatyczny mechanizm ze stopsekundą oraz możliwością dokręcania koronki, pracujący z częstotliwością 28’800bph oraz wskazaniem dnia miesiąca. Gdyby nie grubość można by było powiedzieć, że to Japońska odpowiedź na ETA 2824-2. Wysokość cal.9015 to 3.9mm w porównaniu do 4.6mm w ETA. Deklarowana dokładność chodu powinna mieścić się między  -10 a +30 sek/dzień. Rezerwa chodu wynosi 42h. Liczba pkt 3/4.

 

balticus

 

 

Błonie, niestety to chyba najsłabszy element tego zegarka. Dukat napędzany jest prostym werkiem (również) ze stajni Citizena. Za napęd posłużyła Mioyta cal.  821A. Sam mechanizm jest solidny i skuteczny – niestety z uwagi na wymiary nie wydaje się dobrym wyborem. Sam mechanizm ma grubość 5.67mm, łożyskowany jest 21 kamieniami, częstotliwość pracy to 21’600bph podobnie jak poprzednik posiada wskazanie dnia miesiąca. Rezerwa chodu wynosi 42h a deklarowana dokładność chodu powinna mieścić się w granicach -20 a +40 sek/dzień. Niestety na tle konkurencji wypada blado, niczym gejsza. Liczba pkt 2/4.

 

Blonie

 

 

Vrastislavia również zdecydowała się wyposażyć swój zegarek w mechanizm Miyoty. Formeister Sport napędzany jest cal. 9130. Mechanizm podobnie jak cal. 9015 “Balticusa” pracuje z częstotliwością 28’800. Grubość mechanizmu wynosi niemalże tyle samo co cal.821A “Błonia”  –  5.52mm. Mechanizm łożyskowany jest 26 kamieniami, posiada wskazanie dnia miesiąca oraz rezerwę chodu (40h), ponadto oferuje funkcję stop sekundy oraz możliwość manualnego dokręcania. Deklarowana dokładność chodu wynosi mieści się między  -10 a +30 sek/dzień. Liczba pkt 4/4.

 

Vratislavia

 

Szkło

Tutaj bez większych zaskoczeń i bez dłuższych wywodów. Wszystkie trzy zegarki wyposażone są w szkła szafirowe – które powoli stają się standardem. Na wyróżnienie zasługuje (ponownie) Vratislavia, ponieważ jako jedyny producent zastosowała szkło z antyrefleksem (od wewnętrznej strony). Punktacja przedstawia się następująco.

Balticus – 3/4 pkt.

Błonie – 3/4 pkt.

Vratislavia – 4/4 pkt.

 

Cena

 

Balticus – zdecydowanie najdroższa pozycja w zestawieniu. Cena nowego modelu Balticusa to 2200 zł. Moim zdaniem, cena jest nieco wygórowana w stosunku do tego co otrzymujemy. Podobne zegarki od znanych producentów można kupić za ok 1000zł. Oczywiście skala i budżety są nieporównywalne, ale mimo wszystko napis “Made in Poland” nie usprawiedliwia ponad dwukrotnie wyższej ceny. Ilość pkt 1/4.

Błonie – cena nowego zegarka wynosi niecałe 1900 zł. Podobnie jak u poprzednika cena również wydaje się nieco wygórowana biorąc pod uwagę co otrzymujemy w zamian. Emaliowana tarcza i mała liczba zegarków (150szt) zdają się ratować sytuację. Tak czy inaczej bez rewelacji. Liczba pkt 2/4.

 

Vratislavia – najlepszy mechanizm, najlepszy design (subiektywnie), najlepsza cena 1300 zł.
Można? Można 🙂 Ilość pkt 3/4.

 

Podsumowanie

 

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony widzę, pewnego rodzaju starania z drugiej nadal nie rozumiem wielu rzeczy. Np Baltics poprawny zegarek, ale w gruncie rzeczy nijaki – sprawia wrażenie zegarka z zestawu “zrób to sam”. Widać, że firma zdecydowanie stawia na rozmach. Nie jestem przekonany, czy to dobry kierunek. Podsumowałby to krótkim cytatem “Żeby latać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić”. Błonie, tutaj widać jakiś pomysł/dee z drugiej strony brak zdecydowania i odwagi – wiem, że pisze to z pozycji obserwatora i krytyka, ale również z pozycji “kibica” i pasjonaty. “Gdzieś dzwonią, ale nie wiadomo w którym kościele”. Vratislavia w tym zestawieniu wywarła na mnie największe wrażenie. Gdyby nie okno daty chętnie nosiłbym taki zegarek na co dzień. Cieszy oko, całość jest spójna a cena adekwatna.

A teraz przyszedł czas na szybkie podsumowanie otrzymanych punktów


I Miejsce Vratislavia 13 pkt.

II Miejsce Błonie 10 pkt.

III Miejsce Balticus 9 pkt.

Autor: Michał Kozłowski

Udostępnij


3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
AdminRemigiuszAriel Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ariel
Gość
Ariel

Moim zdaniem Balitcus zdecydowanie przed Błonie , ponieważ tarcza i wygląda Błonie przypomina odpustowy zegarek , co go w moich oczach dyskwalufikuje.

Remigiusz
Gość
Remigiusz

Wiem, że recenzja jest subiektywna, lecz autor troszkę się zapędził.
Np. w recenzji wymienia wiele plusów i jeden minus a ocena 1/4.
W innym przypadku opinia jest miażdżąca, jednak punkty są aż 2/4
Ewentualnie ilość minusów przeważa nad plusami a ocena 3/4.

Moim zdaniem ranking miał wyjść taki jak wyszedł, więc ilość punktów dobierano pod wynik, nie zmieniając jednak (niestety) opisów, co daje jasno do zrozumienia, że o to właśnie chodziło.